Świadectwo po Ruah

Piszę świadectwo z myślą o wszystkich rodzicach, by nie tracili nadziei i wiary w swoje dzieci, które żyją daleko od Boga….

We wczesnych latach dzieciństwa Bóg był obecny w moim życiu, lubiłam chodzić do Kościoła, uwielbiałam Roraty..

Często moi rówieśnicy dziwili się, że chodzę na Msze bez żadnego przymusu ze strony rodziców… czułam taką potrzebę i nie wstydziłam się Jezusa…

Wszystko zmieniło się, gdy zmarła mi bardzo bliska osoba i gdy zakochałam się w pewnym chłopaku.

To on przesłonił mi Jezusa. Tak naprawdę stał się moim Bogiem i długo po rozstaniu z nim nie mogłam oderwać myśli i duszy od niego… tak bardzo go kochałam… wciąż żyłam nadzieją, że jeszcze kiedyś będziemy razem…

Poczucie pustki zaczęły wypełniać w moim życiu alkohol, czasem narkotyki, zaciekawienie okultyzmem, numerologią, jogą, światem wschodu. Czasy studenckie wspominam jako „wolność”, rozpustę i bardzo pasuje mi hasło: ”róbta co chceta”. Właśnie tak postępowałam!!! Tylko to na co miałam ochotę i sprawiało mi przyjemność dawało poczucie „spełnienia”… ale czy na pewno???

Relacje z mężczyznami były nietrwałe, poszukiwałam odpowiedzi u jasnowidza, astrologa, leczyłam się u bioenergoterapeuty. Wszystko co w naszej kulturze i co mówił Kościół,  rodzice, to było dla mnie złe i nieciekawe… Teraz wiem, że żyłam w ciemności, bez światła i nadziei.

3 lata temu przyjechałam do Buku i ten jeden raz wystarczył by rozpoczęła się przemiana sercaJ Kochani, dlatego warto modlić się o nawrócenia!!!! Nie traćcie nadziei rodzice, módlcie się o swoje dzieci!!! Żyłam 13 może 14 lat bez Boga dlatego jestem wdzięczna wszystkim modlącym się o nawrócenia, mojej mamie, która też za mnie się modliła!!!

Zaufałam Bogu, bo życie, które wiodłam nie dawało spełnienia, a pustkę w sercu wypełnić może tylko Bóg!!! Jest naprawdę Wszechmocny!!!! Oddałam się Jemu i Maryi... To Oni zmieniali powoli i delikatnie, krok po kroku każdą myśl i działanie.

Żyłam bez ślubu z chłopakiem i naszym dzieckiem, ale serce w pewnym momencie nie potrafiło tak dłużej. Serce, które pragnie Boga chce żyć jego przykazaniami!!!! Wkrótce przystąpiliśmy do sakramentu małżeństwaJ a Bóg szybko obdarował nas najpiękniejszym owocem miłości.

Nasze maleństwo niestety było w niebezpieczeństwie i dlatego zatroskana znów przyjechałam do Sanktuarium w Buku. Tak się złożyło, że Mszę prowadził ks. Pieprz.

Słysząc słowa ”jest pewna kobieta”…. (rozpłakałam się)… ”która martwi się o swoje dzieci”, powiedział z miłością Boga - „nie martw się, nie lękaj”… dodał: ”i to będzie dziewczynka”J – a nie znałam jeszcze płci dzieckaJ, to prawda urodziła się cudowna ZDROWA mała dziewczynkaJ Chwała Panu!!

Chciałam jeszcze podziękować Bogu za Wasza wspólnotę, że jesteście i słyszycie potrzeby serca innych, za Wasza służbę, za piękne rekolekcje RUAH, na których widziałam rękę Boga w promieniach oraz Jego postać z ramionami otwartymi i czekającymi na swoje dziecko.

Z miłością

Weronika

 

 


Aliança de Misericórdia | Przymierze Miłosierdzia | PM Buk
Copyright © 2013-2014 Przymierze Miłosierdzia w Buku